W końcu zawołał oszołomiony: - Skąd dolatują te przepiękne dźwięki? Z wnętrza ziemi czy też z przestworzy? Napełniają one serce moje zachwytem i wprawiają moje zmysły w zdumienie, gdyż nigdzie nie widzę tego, co śpiewa. I tak do mówiącego ptaka rzekła: - Życzeń mam bez liku, ale przede wszystkim pytam cię, czy złota woda, o której tyle słyszałam, znajduje się tu gdzieś blisko, a skoro tak jest, naucz mnie, w jaki sposób mam ją odnaleźć. On zaś zalecił mi opryskać kilku kroplami złotej wody leżące tu głazy, a skoro to uczyniłam, zarówno wy obaj, jak i wszyscy inni przemienieni w głazy odzyskali swoją dawną postać. Prosimy waszą dostojność najposłuszniej i najpokorniej, abyś nas na dzisiaj zwolnić raczył.