Wiem, że nikt jeszcze takiego osobliwego dania nie spożywał. Staruszka oczywiście nie przypuszczała, iż goszcząca ją księżniczka rzeczywiście wybierze się w drogę, ażeby odnaleźć owe trzy cudowne rzeczy. Kawalkada jechała radośnie dalej, a za każdym razem, kiedy mijali drogę prowadzącą do ojczyzny któregoś z dżygitów, ten żegnał się z dostojną Perizadą i odłączał się od orszaku, aż w końcu wszyscy odjechali, tak że księżniczka pozostała samotrzeć ze swoimi braćmi. Jeśli chodzi o perły, to możesz nazbierać ich w następujący sposób: idź jutro wczesnym rankiem do twoich wirydarzy i każ wykopać dół u stóp pierwszego drzewa po prawej stronie alei.