Głos krwi odezwał się we mnie i zmusza mnie do uznania więzów rodzinnych i przyznania, że to moi najprawdziwsi potomkowie, urodzeni z łona mojej królewskiej małżonki, której straszny los dane mi było wypełnić. Młody ogrodniczek pokazał ją księżniczce, a ta zawołała radośnie: - Właśnie w tym celu kazałam ci tu przyjść, uważaj, abyś szkatułki nie uszkodził, ale wykop ją jak najostrożniej i podaj mi. A ponieważ klatka z mówiącym ptakiem wisi w oknie tej oto altany, siadają tylko na sąsiadującym z nią drzewie. .